W 2018 roku do zbiorów Towarzystwa Miłośników Lubatowej trafiło kilka sztuk banknotów oraz monet będących w obiegu w różnych okresach Polski. Otrzymując tak „cenne” dobra od jednego z mieszkańców Lubatowej niemalże natychmiast powstał pomysł na napisanie artykułu związanego z systemem monetarnym.

Otrzymane banknoty to:

- STO MAREK POLSKICH – Polska Krajowa Kasa Pożyczkowa (PKKP) - 1919 r.

- DWADZIEŚCIA ZŁOTYCH – Bank Polski – 1931r.

- DWADZIEŚCIA ZŁOTYCH – Bank Polski

Codziennie, niemalże ciągle używamy zarówno słowa pieniądz, jak i fizycznie tymi pieniędzmi się posługujemy. Pewnie mało kto kiedykolwiek zastanawiał się nad historią pieniądza i jego obiegiem. Dlatego pragnę przybliżyć nieco jego definicję i znaczenie.

„Pieniądz” – to tak naprawdę pojęcie zwyczajowe, nie mające ścisłej definicji. Ogólnie mówiąc jest najstarszym, najszerzej funkcjonującym, a w konsekwencji najważniejszym instrumentem finansowym.

Dopiero rozróżnienie na monety i banknoty, umożliwia nam ich bliższe zdefiniowanie.

Moneta – to pieniądz wykonany z twardego kruszcu.

Banknot – pieniądz papierowy.

Rola pieniądza w naszym życiu?  Jest powszechnie znana. Przecież odkąd pamiętamy pieniądze były w naszym życiu. I rzeczywiście poniekąd sporo jest racji, albowiem pieniądze są od wieków… Jednakże ich forma zmieniała się przez kolejne stulecia.

Jedyne co, to trzy najważniejsze poniższe funkcje pieniądza wydają się być oczywiste [1]:

- miernik wartości (w gospodarce istnieją ceny);

- środek transakcji (środek wymiany, środek płatniczy);

- środek gromadzenia oszczędności.

W momencie gdy stawała się niemożliwa wymiana bezpośrednia towar za towar, wyodrębnił się nowy ekwiwalent wartości wszystkich towarów - pieniądz, ale początkowo jeszcze nie w dzisiejszym znaczeniu tego słowa, lecz w metalach, jak: miedź, brąz i kruszcach szlachetnych – srebrze i złocie.

Udoskonaloną formą pieniądza była moneta lana lub bita stemplem władcy.

W dziejach polskiego pieniądza wyróżnia się następujące główne okresy [2]:

  • denarowy – do końca XIII wieku
  • groszowy – do końca XV wieku
  • złotowy – od początku XVI wieku po dzień dzisiejszy

Ścisłe rozgraniczenie wyżej wymienionych okresów jest niemożliwe. Nie łączą się one z poszczególnymi okresami historii politycznej kraju, ale mają bardzo duże znaczenie dla naszych dziejów gospodarczych.

Okres denarowy

Najstarsze monety polskie noszą imiona naszych historycznych władców – Mieszka i Bolesława. Ponieważ ówczesne emisje nie nosiły dat, ich wiek określa się na podstawie innych inskrypcji. Na wczesnych polskich denarach widnieje napis „MISICO” lub „MTLZCO”, co sugerować może, że wybił je pierwszy z naszych monarchów – Mieszko I. Denary Mieszka I powstały zdaniem większości historyków między rokiem 970 a 992 na ziemiach Wielkopolski.

Największej sławy doczekał się denar PRINCES POLONIE – najliczniej bita moneta z emisji Bolesława. Rangę symbolu nadaje mu właśnie napis „PRINCES POLONIE”, co znaczy: Książę Polski. Jest to najstarszy zachowany zapis nazwy naszego kraju, pochodzący z ziem polskich [3].

 

   

Denar PRINCES POLONIE (Bolesław Chrobry)

Pierwszą polską obiegową monetą prywatną w X-XII wieku były denary Władysława Hermana (1043-1102) o lekko wklęsłej formie miseczkowatej. Denary te należą do najciekawszych polskich monet okresu wczesnośredniowiecznego.

 

 

Denar Władysława Hermana [4]

Wiele monet brakteatowych (wybitych specyficzną techniką w cienkiej blaszce srebrnej; stronę odwrotną stanowił negatyw strony głównej), nie jest dziś określonych co do pochodzenia i chronologii. Powtarzające się na monetach imiona Bolesława czy Władysława nie pomagają w identyfikacji, bo dynastów o tych imionach było w polskich księstwach dzielnicowych wielu. XIII – wieczne mennictwo polskie jest i będzie pełne zagadek i niejasności [5].

Okres groszowy

Nazwa okresu groszowego natomiast wiąże się z latami, kiedy w obiegu dominowała moneta nazywana groszem. Były to wyłącznie monety srebrne, podobnie jak i będące wcześniej denary. Grosz pochodzi od łacińskiej nazwy grossus.

W naszej części kontynentu to czeski król Wacław II w 1300 r. rozpoczął bicie nowej srebrnej monety - grosza praskiego. Grosz był monetą grubą. W pierwszej emisji ważył 3,78 g i odpowiadał aż 12 tzw. małym denarom [6].

Przez lata jednak w obiegu były mniej wartościowe denary, i równocześnie grosze. Dopiero za panowania Kazimierza III Wielkiego (1333-1370) system pieniężny w kraju został znacznie ulepszony, a to dzięki ujednoliceniu monety. U schyłku swego panowania wprowadził bowiem monetę zwaną – groszem krakowskim. Jednak kolejni następcy efekty tej pracy zniweczyli.

 

Grosz krakowski – Kazimierza Wielkiego

 

W tym samym mniej więcej czasie w Polsce funkcjonował jeszcze jeden importowany pieniądz. Był to dukat - czyli moneta złota. Pierwsze polskie dukaty - w bardzo symbolicznych ilościach - wybił Władysław Łokietek. 

Na srebrnych groszach i czerwonych złotych opierał się polski system walutowy do końca dynastii Jagiellonów. Rolę większej jednostki przeliczeniowej spełniała natomiast grzywna krakowska.

W połowie XV w. do akcji wkracza także złoty polski - jest to jednak początkowo tylko inny niż grzywna (bo oparty na liczbie, a nie na wadze) rodzaj jednostki obliczeniowej. Złoty polski równał się zawsze 30 srebrnym groszom i był ekwiwalentem jednego czerwonego złotego [7].

 

Okres złotowy

Dawne jednostki monetarne, mające niewielką wartość, były monetą na codzienne potrzeby, ale dla przeprowadzania wielkich transakcji w Polsce coraz bardziej upowszechniała się moneta złota – dukat – oraz gruba moneta srebrna.

Grubą monetą srebrną tego okresu stały się talary, początkowo nazywane srebrnymi guldenami lub guldengroszami. W Polsce XVI – wiecznej dominowały w obiegu talary czeskie i niemieckie [8].

Pierwszym fizycznym złotym była trzydziestogroszówka zwana tymfem, bita na polecenie Jana II Kazimierza Wazy (1609 – 1672). Jednak srebro użyte do jej produkcji miało wartość nie większą niż 10-15 groszy. Tymfy bite były w ogromnych ilościach, bardzo niedbale, częste były błędy w napisach.

 

Tymf Jana II Kazimierza Wazy

 

Różne typy monet złotowych były bite przez cały XVIII w. W czasach saskich były jednak mocno niepełnowartościowe. Sytuację polskiej waluty dodatkowo pogarszało to, że na zlecenie rządów państw ościennych - przede wszystkim Prus – była ona fałszowana na skalę wręcz przemysłową doprowadzając  do destabilizacji polskiego państwa i gospodarki.

Ostatni król polski Stanisław August Poniatowski (1732 – 1798)  przeprowadził gruntowną reformę monetarną. Za podstawę systemu przyjął grzywnę kolońską. Bito z niej 10 talarów lub 80 złotych polskich. Dodatkowo, na znacznie mniejszą skalę, bito też złote dukaty - odpowiadające 16,75 złotego polskiego. Od roku 1841 złote pozostawały w Królestwie Polskim w obiegu jednocześnie z rublem.

W końcu nadszedł czas na powstanie pieniądza papierowego. Banknotem początkowo nazywano bilet bankowy, pierwotnie pisemne zobowiązanie banku do wypłacenia okazicielowi określonej kwoty w monetach kruszcowych lub kruszcu. Przez występujące już w XIX w. ograniczenie wymienialności, a następnie całkowite jej zawieszenie banknot stawał się stopniowo pieniądzem papierowym. W Polsce banknoty pojawiły się w nowoczesnej postaci w końcu XVIII w., wprowadzone przez władze zaborcze i władze powstania kościuszkowskiego [9].

 

Bilet skarbowy z 1974 roku [10]

 

Pierwsze pieniądze papierowe zostały puszczone w obieg 16 sierpnia 1794 roku. Początkowo były to duże nominały od 5 do 1000 złotych, później wyemitowano nominały od 10 groszy do 4 złotych. Pod koniec insurekcji rozwiązano Dyrekcję Biletów Skarbowych i powołano Inspekcję Biletów Skarbowych. Pieniądz papierowy nie przyjął się w powstańczej Polsce. Wobec nieufności obywateli nakład wycofano [11].

Bilety skarbowe insurekcji kościuszkowskiej po upadku powstania straciły ważność, pozostając pamiątkami po zrywie narodowym. Podobny los podzieliły emisje kolejnych polskich papierowych pieniędzy - bilety kasowe Księstwa Warszawskiego (1807-1815). Bilety te straciły ważność po klęsce Napoleona i zajęciu Księstwa przez wojska rosyjskie.

Dopiero w 1828 roku odniesiono sukces, po trudnej i długiej pracy przygotowawczej mającej na celu powołanie w Królestwie Polskim instytucji bankowo – kredytowej mającej przywilej emisji papierowych znaków pieniężnych. Powołano w Warszawie Bank Polski.

Bank Polski jeszcze przed wybuchem Powstania Listopadowego wyemitował serię banknotów nominowanych w złotych polskich. Podczas Powstania 1831 roku Bank emitował powstańczy banknot jednozłotowy, z godłem Polski i Litwy. Z powodu tego właśnie godła władze rosyjskie nie uznawały ważności tego banknotu po stłumieniu Powstania. Następnie Bank Polski emitował złote aż do 1841 roku, kiedy to Rosjanie wprowadzili w Królestwie Polskim ruble.

W latach 40-tych XIX wieku emitowane były banknoty Banku Polskiego w rublach z napisami dwujęzycznymi: polskim i rosyjskim. Podczas Powstania Styczniowego w latach 1863-1864 władze powstańcze podjęły próbę emisji banknotów, która jednak nie wyszła poza fazę przygotowań.

Przez następne dekady, aż do I wojny światowej Polacy nie mieli własnych banknotów, a w poszczególnych zaborach były w obiegu pieniądze państw zaborczych. Bank Polski został w 1885 roku postawiony w stan likwidacji i w 1894 r. ostatecznie wcielony do Rosyjskiego Banku Państwa [12].

W czasach gdzie tereny Polski zmieniały swych właścicieli wygląd „polskiego” pieniądza zmieniał się wręcz częściej niż możemy sobie wyobrazić.

W ostatnich latach przed pierwszą wojną światową w obiegu na ziemiach polskich były monety złote, srebrne i zdawkowe oraz bilety bankowe państw zaborczych.

W okresie wojny do obiegu weszła – marka polska – wypuszczona przez Polską Krajową Kasę Pożyczkową (PKKP). Od listopada 1918 marka polska była prawnym środkiem płatniczym na obszarze całego kraju.

 
Sto marek polskich z 1919 r. - przednia strona

 

Sto marek polskich z 1919 r. - odwrotna strona

 

Przykłady pospolitych markowych z okresu 08.1919-02.1920 [13]

 

Marka polska jako jednostka pieniężna miała funkcjonować krótkotrwale, ale odroczenie reformy pieniężnej spowodowało, że stan ten trwał ponad 5 lat. Złożyły się na to zarówno czynniki polityczne, jak i gospodarcze.

Natomiast na przełomie lat 1918/1919 rozpoczęto przygotowania do zasadniczej reformy pieniężnej i utworzenia nowego banku emisyjnego. Uchwałą sejmu z 28 II 1919 przyjęto, że nazwą przyszłej jednostki pieniężnej będzie – ZŁOTY (proponowano m. in. nazwy lech, piast, pol, polon a także złoty polski).[14]

Po odzyskaniu niepodległości rząd musiał podjąć ogromny wysiłek w zakresie finansowania odbudowy zniszczeń wojennych, aprowizacji ludności, tworzenia centralnego i terenowego aparatu władzy oraz organizowania armii. Wszystko to wymagało wielkich wydatków ze środków państwowych. Przewidywano, że wydatki ukształtują  się na poziomie dwa, a nawet trzy razy wyższym od dochodów. Przed rządem stanęło trudne zadanie znalezienia środków na pokrywanie nadwyżek wydatków nad dochodami. Trzeba było uciec się do środków o charakterze nadzwyczajnym, do których teoria finansów zaliczała zaciąganie pożyczek wewnętrznych i zagranicznych oraz inflację.[15]

Inflacja, narastająca stosunkowo równomiernie w latach 1918 – 1922, w połowie roku 1923 weszła w swój okres szczytowy – zwany hiperinflacją.

Wielka inflacja w latach 1919 - 1923 [16]

 

Bezwartościowość jest głównym produktem hiperinflacji. Nie tylko pieniądze stały się bezwartościowe, ale także wszelkie formy dochodów mierzonych tymi pieniędzmi [17].

18 grudnia 1923 roku premierem rządu został wybitny polityk i ekonomista Władysław Grabski. Przystąpił on niezwłocznie do przeprowadzenia reform skarbowych. Zahamowanie inflacji umożliwiło przeprowadzenie reformy walutowej. Markę zastąpiono złotym, którego wartość zabezpieczały rezerwy złota i dewiz. Dla wprowadzenia w życie tej reformy utworzono w połowie kwietnia 1924 r. Bank Polski z wyłącznym prawem emisji banknotów [18].

Banknoty Banku Polskiego drukowano w nominałach 1, 2, 5, 10, 20, 50, 100 i 500 złotych. Monety srebrne (zawierające srebro w stopie) były bite w nominałach 1, 2 i 5 złotych. Grosze – monety bite od 1 grosza do 50 – wyrabiano z brązu i niklu. Ich produkcja odbywała się głównie za granicą [19].

Marka polska z dniem 1 lipca 1924 r. straciła moc środka płatniczego. Społeczeństwo natomiast, zgodnie z oczekiwaniem, obdarzyło zaufaniem nową walutę i nową instytucję.

Mimo napotkanych trudności pierwszy etap reform walutowych zakończył się powodzeniem.

Jednak wraz z rozwojem kryzysu przemysłowego sytuacja finansowa państwa zaczęła się szybko pogarszać. Rząd był zbyt słaby i zbyt silnie związany ze sferami kapitalistycznymi, aby mógł egzekwować należne mu świadczenia wbrew opinii najbardziej wpływowych przedstawicieli świata interesów. Do tych trudności przyłączył się wielki nieurodzaj zbóż w 1924 roku oraz wybuch wojny gospodarczej polsko – niemieckiej w 1925 r., co jeszcze bardziej utrudniło zrównoważenie bilansu płatniczego [20].

Ponieważ nie udało się osiągnąć równowagi budżetu państwowego - w połowie 1925 r. nastąpiła druga inflacja – inflacja złotego.

Jedną z przyczyn inflacji był deficyt budżetowy, który starano się pokryć dodatkową emisją bilonu i tzw. biletów skarbowych, ale także na rozmiarach inflacji mogły zaważyć względy psychologiczne. W końcu zwiększona podaż walut pozwoliła Bankowi Polskiemu na stabilizację złotego. Ustawowo została zatwierdzona jesienią 1927 r., po zaciągnięciu przez Polskę pożyczki stabilizacyjnej i wprowadzeniu w życie związanego z nią planu stabilizacyjnego.

Okres kryzysu światowego 1930 – 1935 Polska przetrwała bez załamania waluty.

Polski ustrój pieniężny wykazał dużą odporność, pomyślnie przezwyciężając narastające trudności budżetowe, bankowe oraz w zakresie bilansu płatniczego. Okupione to zostało poważnymi stratami gospodarczymi. Skarb państwa po wyczerpaniu nagromadzonych w poprzednich latach rezerw wznowił w porozumieniu z Bankiem Polskim emisję monet, a rynek wchłonął tę dodatkową emisję bez ujemnych objawów.[21]

W latach wielkiego kryzysu rożne państwa przeprowadziły dewaluację swoich walut. Polska natomiast w 1933 r. przystąpiła do tzw. bloku złotego, do którego należały Belgia, Francja, Holandia, Szwajcaria i Włochy, co wiązało się z utrzymywaniem dotychczasowej polityki pieniężnej.

26 kwietnia 1936 r. E Kwiatkowski, wicepremier i minister skarbu, wprowadził reglamentację dewizową, licencjonowanie importu towarów, przymus sprzedaży tzw. waluty eksportowej, prawo wywozu za granicę waluty jedynie w celach turystycznych oraz ograniczenie obsługi pożyczek dolarowych. Wprowadzenie ścisłej reglamentacji dewizowej spowodowało, że Polska opuściła „blok złoty”. Oznaczało to początek jego upadku, ponieważ Francja, Szwajcaria i Holandia poszły jej śladem.

Realizowany w drugiej połowie lat trzydziestych program inwestycyjny i wzrost ilości pieniądza w obiegu nie wywołały zjawisk inflacyjnych [22].

Obok roli pieniądza i systemu monetarnego należy również wspomnieć o samej instytucji banku. Poza Bankiem Polskim (centralnym bankiem emisyjnym) istotne znaczenie dla gospodarki II Rzeczypospolitej miały banki państwowe. Oto niektóre z nich:

- Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK),

- Polski Państwowy Bank Rolny,

- Państwowa Kasa Oszczędności,

- Bank Polska Kasa Opieki SA.

W okresie 1930 – 1935 ogłosiło w Polsce upadłość 111 instytucji kredytowych. Bardzo dotkliwie odczuły kryzys banki prywatne, o wiele silniej niż banki związane z rządem. Główną przyczyną załamania bankowości prywatnej było wycofywanie wkładów. Natomiast banki państwowe, mimo trudności, w warunkach kryzysowych rozwijały się. Spadek wkładów w instytucjach prywatnych spowodował kurczenie się działalności kredytowej [23].

Okres międzywojenny charakteryzował się rosnącą rolą banków państwowych w systemie bankowym. Dla porównania w 1927 r. wkłady w bankach sektora publicznego stanowiły 45% ogólnej kwoty, a w 1938 roku wynosiły już one 74% [24].

 Banknoty będące w obiegu tuż przed wybuchem II wojny światowej, są przykładem banknotów które straciły swą wartość gwałtownie, w wyniku zawirowań losowych, które szybko zostały unieważnione przez okupanta. W społeczeństwie została bardzo duża ilość tych banknotów, i nawet idealnie zachowane egzemplarze wyceniane są na kilkadziesiąt złotych.

 

Dwadzieścia złotych z 1931 r. – strona przednia

 

Dwadzieścia złotych z 1931 r. – strona odwrotna

 

Przykłady pospolitych banknotów II RP, które były w obiegu tuż przed wybuchem II wojny światowej [25].

 

Po wybuchu II wojny światowej część władz niektórych banków wyjechała z Polski we wrześniu 1939 (np. Banku Polskiego, Banku Handlowego w Warszawie). W okresie okupacji niemieckiej na ziemiach wcielonych do Rzeszy banki polskie zostały zlikwidowane, a ich majątek skonfiskowany. W Generalnym Gubernatorstwie działalność banków uległa daleko posuniętym ograniczeniom i została poddana kontroli niemieckiej [26].

Niemieckie władze okupacyjne wprowadziły na obszarach włączonych do Rzeszy markę niemiecką jako prawny środek płatniczy przy relacji 1 marka = 2 zł. Ludności polskiej zezwolono na wymianę co najwyżej  500 zł na 250 marek. Pozostałe kwoty banknotów Banku Polskiego podlegały konfiskacie. Niemcy powołały 15 XII 1939 całkowicie sobie podporządkowany – Bank Emisyjny w Polsce.

W kwietniu 1940 r. Bank Emisyjny przystąpił do wymiany biletów Banku Polskiego  w stosunku 1:1 na własne bilety opiewające na tzw. złote „krakowskie” (zwane też „młynarkami”), które stały się jedynym prawnym środkiem płatniczym na obszarze GG. Odrębne pieniądze były w obiegu w niektórych gettach [27].

W polityce emisyjnej Bank Emisyjny w Polsce był powolnym narzędziem w rękach władz okupacyjnych i realizował narzuconą przez nie politykę.

Dla zabezpieczenia dochodów budżetu początkowo pozostawiono w mocy zasady polskiego przedwojennego systemu podatkowego. Pierwsze zmiany zaczęto wprowadzać w 1940 r. Uległ więc podwyższeniu podatek dochodowy, który przed wojną np. przy dochodach rocznych wynoszących od 1500 – 1550 zł wynosił około 2% dochodu, podniesiono go do 3%. Następnym krokiem była podwyżka podatku gruntowego. Wymiar jego wzrósł np. w r. 1940 o 50% w porównaniu z okresem przedwojennym. Podniesiono również podatek przemysłowy (200% stawki przedwojennej) oraz niektóre podatki konsumpcyjne [28].

W czasie II wojny światowej na obszarze wcielonym do Rzeszy i na ziemiach włączonych do ZSRR zostały zlikwidowane zarówno polskie banki państwowe, jak i prywatne, a ich majątek skonfiskowano. W Generalnej Guberni działalność banków uległa daleko posuniętym ograniczeniom i została poddana kontroli niemieckiego Urzędu Nadzoru Bankowego [29].

Część banknotów polskich z roku 1940 i wszystkie z roku 1941 są bardzo pospolite. Egzemplarze używane nie maja praktycznie wartości kolekcjonerskiej, gdyż bardzo wiele zachowało się ich również w stanach idealnych, nawet w postaci nieotwieranych paczek z banderolami.

 


Przykłady pospolitych banknotów okupacyjnych Banku Emisyjnego w Krakowie 1940-1941[30]

 

15 stycznia 1945 r. władze odrodzonego państwa polskiego powołały Narodowy Bank Polski, który wkrótce przystąpił do wymiany biletów Banku Emisyjnego na własne w stosunku 1:1. Bank Emisyjny w Polsce uległ likwidacji, a bilety Narodowego Banku Polskiego wprowadzano do obiegu na ziemiach polskich w miarę ich wyzwalania.

Najważniejszym zadaniem NBP w początkowym okresie było dokończenie wymiany pieniądza. Na terenach wyzwolonych od Niemców w 1944 r. w obiegu znajdowały się zarówno marki niemieckie, złote krakowskie, jak i ruble.

Równowartość  500 zł stanowiło około 5 dolarów, a więc kwota znikoma, co wprowadzało tzw. próżnię walutową.

Kończąca się II wojna światowa wymuszała wprowadzenie nowych uregulowań  w sferze finansowej. Na opuszczanych przez Niemcy i zajmowanych przez wojska radzieckie terenach była pilna potrzeba uregulowania stosunków pieniężnych. Przede wszystkim ujednolicenia obiegu pieniężnego składającego się z kilku odrębnych systemów i jednostek.

Mimo zakończenia działań wojennych system bankowy i monetarny przechodził kolejne zmiany, aby dojść do upragnionej stabilizacji.

 

Dwadzieścia złotych - strona przednia

 

 Dwadzieścia złotych - strona odwrotna

Opisując kolejne lata zmian polskiego pieniądza pragnę jeszcze w kilku zdaniach przybliżyć te zupełnie nam bliskie. Upływ czasu bowiem na pewno zatarł już obraz banknotów, którymi nasze pokolenie jeszcze miało możliwość posługiwania się. Młodszym natomiast warto pokazać „poprzedni pieniądz”, który został skutecznie wyparty przez inflację, a na jego miejsce weszły banknoty będące obecnie w obiegu. Znaczną wartość kolekcjonerską mają najwyższe nominały owej emisji (200 tys., 500 tys., 1 czy 2 miliony), nawet jeśli są w stanach obiegowych.

 

Przykłady pospolitych banknotów PRL z lat 80-tych [31]


Poniżej natomiast rzadsze, choć dostępne nominały banknotów PRL

1 stycznia 1995 roku przeprowadzono denominację złotego w relacji 10000:1. Wprowadzono bez żadnych obciążeń finansowych dla  ludności nowe banknoty o nominałach 10, 20, 50, 100 i 200 zł. Umieszczono na nich wizerunki książąt i królów Polski. Wykonano je na bardzo wysokim poziomie artystycznym i technicznym, z użyciem najnowocześniejszych metod zabezpieczenia przed sfałszowaniem. Po raz pierwszy wykorzystano m.in. graficzne oznaczenie nominałów wykonane wypukłym drukiem, rozpoznawane przez niewidomych. Druk pierwotnie powierzono angielskiej wytwórni , po wstępnym nasyceniu rynku w nowe banknoty, produkcję przeniesiono do kraju [32].      

Opisana przeze mnie historia pieniądza i bankowości jest przedstawiona w sposób niemalże ogólnikowy, albowiem przedstawienie ich szczegółowo wymagałoby stworzenia odrębnej publikacji.

Dzięki temu, że w nasze ręce trafiły owe banknoty mogliśmy przenieść się do czasów historycznych, ich zużycie w obiegu daje poczucie jak wiele znaczyły, i jak wiele „przeszły”. A historia wiąże się nie tylko z pieniędzmi, ale również z ludźmi.

Otrzymane przez Towarzystwo Miłośników Lubatowej banknoty, mimo upływu lat dzisiaj nie mają większej wartości, ale nieocenione jest znaczenie tego iż pochodzą od mieszkańca Lubatowej, że są niejako powrotem do historii, do życia naszych przodków. A to jest znacznie ważniejsze od ich wartości faktycznej.

Owe banknoty pochodzą z różnych okresów Polski. Okresów bardzo burzliwych, niespokojnych.

Obecnie cieszymy się wyjątkową stabilizacją złotego. Jest ona niezwykle ważna dla całej gospodarki. Daje poczucie bezpieczeństwa i niejako przewidywalności.

 

Literatura:

  1. Dzieje gospodarcze Polski do roku 1939; B. Zientara, A. Mączak, I. Ihnatowicz, Z. Landau; Wiedza Powszechna, Warszawa 1973 wyd. drugie
  2. Encyklopedia historii gospodarczej Polski do 1945; Komitet redakcyjny, Red. Naczelny A. Mączek; Wiedza Powszechna; Warszawa; 1981
  3. Historia gospodarcza Polski wyd. trzecie poprawione; A. Jezierski, C. Leszczyńska; Wydawnictwo Key Text; 2003 dodruk 2010
  4. Historia gospodarcza Polski XIX i XX wieku; Kostrowicka, Z. Landau, J. Tomaszewski; Książka i Wiedza; Warszawa 1966
  5. Potęga pieniądza. Finansowa historia świata; N. Ferguson, przełożył T. Kunz; Wydawnictwo Literackie 2010
  6. System finansowy w Polsce lata dziewięćdziesiąte; B. Pietrzak, Z. Polański; Wydawnictwo Naukowe PWN; Warszawa 1999
  7. Vademecum kolekcjonera monet i banknotów; M. Kowalski; Zakład Narodowy imienia Ossolińskich Wydawnictwo; wyd. II poprawione i uzupełnione; Wrocław 1988
  8. Zarys historii gospodarczej Polski, J. Skodlarski; Wyd. Naukowe PWN, Warszawa, Łódź 2000

 

[1] System finansowy w Polsce lata dziewięćdziesiąte; B. Pietrzak, Z. Polański; Wydawnictwo Naukowe PWN; Warszawa 1999

[2] Vademecum kolekcjonera monet i banknotów; M.Kowalski; Zakład Narodowy imienia Ossolińskich Wydawnictwo; wyd. II poprawione i uzupełnione; Wrocław 1988

[3] https://www.skarbnicanarodowa.pl/biuletyn/172-historia-pieniadza-polskiego-kto-wybil-pierwsza-monete

[4] https://www.skarbnicanarodowa.pl/biuletyn/178-historia-pieniadza-polskiego-feniks-z-popiolow

[5] Vademecum kolekcjonera monet i banknotów; M.Kowalski; jw.

[6] https://gp24.pl/systemy-monetarne/ar/6494178

[7] https://gp24.pl/systemy-monetarne/ar/6494178

[8] Vademecum kolekcjonera monet i banknotów; M. Kowalski; jw.

[9] Encyklopedia historii gospodarczej Polski do 1945; Komitet redakcyjny, Red. Naczelny A. Mączek; Wiedza Powszechna; Warszawa; 1981

[10] https://pl.wikipedia.org/wiki/Z%C5%82oty#/media/File:Bilet-skarbowy-4zlote.polskie-1794.jpg

[11] https://www.pb.pl/zobacz-pierwszy-polski-banknot-839432

[12] https://www.nbportal.pl/wiedza/numizmatyka/historia-banknotow/historia-banknotow-w-polsce

[13] https://gndm.pl/skup/skup_banknotow/880.html

[14] Encyklopedia historii gospodarczej Polski do 1945; Komitet redakcyjny, Red. Naczelny A. Mączek; jw.

[15] Dzieje gospodarcze Polski do roku 1939; B. Zientara, A. Mączak, I. Ihnatowicz, Z. Landau; Wiedza Powszechna, Warszawa 1973 wyd. drugie

[16] Zarys historii gospodarczej Polski, J. Skodlarski; Wyd. Naukowe PWN, Warszawa, Łódź 2000

[17] Potęga pieniądza. Finansowa historia świata; N. Ferguson, przełożył T. Kunz; Wydawnictwo Literackie 2010

[18] Zarys historii gospodarczej Polski, J. Skodlarski; jw.

[19] Historia gospodarcza Polski wyd. trzecie poprawione; A. Jezierski, C. Leszczyńska; Wydawnictwo Key Text; 2003 dodruk 2010

[20] Dzieje gospodarcze Polski do roku 1939; B. Zientara, A. Mączak, I. Ihnatowicz, Z. Landau; j.w.

[21] Encyklopedia historii gospodarczej Polski do 1945; Komitet redakcyjny, Red. Naczelny A. Mączek; jw.

[22] Historia gospodarcza Polski…; A. Jezierski, C. Leszczyńska; jw.

[23] Zarys historii gospodarczej Polski, J. Skodlarski; jw.

[24] Historia gospodarcza Polski…; A. Jezierski, C. Leszczyńska; jw.

[25] https://gndm.pl/skup/skup_banknotow/880.html

[26] Encyklopedia historii gospodarczej Polski do 1945; Komitet redakcyjny, Red. Naczelny A. Mączek; jw.

[27] Encyklopedia historii gospodarczej Polski do 1945; Komitet redakcyjny, Red. Naczelny A. Mączek; jw.

[28] Historia gospodarcza Polski XIX i XX wieku; I. Kostrowicka, Z. Landau, J. Tomaszewski; Książka i Wiedza; Warszawa 1966

[29] Historia gospodarcza Polski…; A. Jezierski, C. Leszczyńska; jw.

[30] https://gndm.pl/skup/skup_banknotow/880.html

[31] https://gndm.pl/skup/skup_banknotow/880.html

[32] https://www.nbportal.pl/wiedza/numizmatyka/historia-banknotow/banknoty-polskie-po-2-wojnie-swiatowej

 

 

Autor

Justyna Prejsnar

Program zawodów

12.00 - 14.00 – zbiórka zawodników przy Szkole Podstawowej w Lubatowej
13.30 - 14.00 – wyjazd autobusem na miejsca startowe („grupa otwarta”)
14.45 – złożenie hołdu Pomordowanym i rozpoczęcie biegu dla „grupy otwartej” w Lesie   Grabińskim
14.10 - 14.20 – wyjazd autobusem na miejsca startowe (uczniowie szkół podstawowych i gimnazjum)
14.30 – start uczniów szkół podstawowych (dziewczyny) klas 1 - 3 przy przystanku Lubatowa SKLEP
14.35 – start uczniów szkół podstawowych (chłopcy) klas 1 - 3 przy przystanku Lubatowa SKLEP
14.40 – start uczniów szkół podstawowych (dziewczyny)  klas 4 - 6 przy przystanku Lubatowa SKLEP
14.45 – start uczniów szkół podstawowych (chłopcy)  klas 4 - 6 przy przystanku Lubatowa SKLEP
14.45 – start uczniów gimnazjów  oraz 7 i 8 klasy szkoły podstawowej przy Krzyżu Walecznych
14.35 – 16.00 – finisz zawodników z metą przy Pomniku Pomordowanych w Lubatowej
16.00 – złożenie hołdu Pomordowanym
16.15 - ogłoszenie wyników, wręczenie nagród i dyplomów dla zawodników w Szkole Podstawowej oraz poczęstunek dla wszystkich uczestników. Zakończenie imprezy.

 

Zapraszamy

15 czerwca odbyło się w Iwoniczu-Zdroju III Forum Stowarzyszeń Beskidu Niskiego, które otworzyła Mirosława Widurek, pomysłodawca oraz organizator I, II i III Forum, Prezes założonego w 2006 roku Stowarzyszenia „Dla Równości”.

Na forum przybyło wielu znamienitych gości: w imieniu Marszałka Województwa Podkarpackiego Władysława Ortyla Członek Zarządu WP, Maria Kurowska; Wicemarszałek WP, socjolog, politolog, ekonomistka, działaczka NGO, Ewa Draus; Dyrektor Narodowego Instytutu Wolności – CRSO, dr Wojciech Kaczmarczyk oraz włodarze gmin-gospodarzy I, II i III Forum, przedstawiciele samorządów, lokalnych organizacji pozarządowych i grup działania oraz mieszkańcy i kuracjusze.

Gościem honorowym był prof. dr hab. Wiceprezes Rady Ministrów, Minister  Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Przewodniczący Komitetu do spraw Pożytku Publicznego, Piotr Gliński.

Impreza miała miejsce w sali kina „Wczasowicz” oraz na scenie plenerowej na Placu Dietla.  Forum składało się z trzech części: w pierwszej miały miejsce wystąpienia zaproszonych gości oraz prezentacja wybranych grup działania (w tym pokaz naszych dwóch zespołów: Lubatowianie i Ares), w drugiej, wszyscy zebrani przeszli do rozstawionych na Placu Dietla namiotów, gdzie stowarzyszenia oraz koła gospodyń z powiatu krośnieńskiego, jasielskiego i sanockiego serwowały bezpłatnie regionalne potrawy własnej produkcji, natomiast w części trzeciej miała miejsce dalsza część prezentacji lokalnych organizacji oraz panel dyskusyjny na temat: „Czy Lokalne Grupy Działania mogą być lokalnymi liderami NGO?”.

Towarzystwo Miłośników Lubatowej reprezentowali Prezes dr Stanisław Zając oraz Członek Zarządu Maria Parylak. Dla przypomnienia, 1 września 2018 r. przedstawiciele TML wzięli udział w innym spotkaniu z prof. Glińskim, które miało miejsce w Atelier Fundacji Aparat Caffe w Rzeszowie, gdzie spotkał się on z przedstawicielami NGO, które realizują projekty w ramach FIO 2018. Zaprezentowaliśmy wówczas naszą „IV Księgę Jubileuszową Wsi Lubatowa. Krople Pamięci i Patriotyzmu”, która wzbudziła żywe zainteresowanie i podziw nie tylko Ministra Kultury, ale też i innych osób, którym wręczyliśmy pamiątkowe egzemplarze IV księgi oraz albumu fotograficznego „Spacerem przez Lubatowę”.

Szczegóły z przebiegu III Forum Stowarzyszeń Beskidu Niskiego http://www.dlarownosci.pl/dzialania/forum_stowarzyszen_BN/3forum/iii_forum_stowarzyszen_beskidu_niskiego_iwonicz_zdroj_2019.htm

 

Towarzystwo Miłośników Lubatowej

zaprasza na

 

XVI Bieg „Szlakiem Partyzantów z Lubatowej”, który odbędzie się 21 lipca 2019 r. w Lubatowej. Początek zawodów o godzinie 12.00 przy Szkole Podstawowej w Lubatowej. Celem zawodów jest uczczenie Pamięci Partyzantów Zamordowanych w Lesie Grabińskim a zarazem popularyzacja sportu jako zdrowej formy spędzania wolnego czasu.

Zawodnicy w grupie otwartej startować będą w następujących grupach wiekowych:

  • K, M 16 – (16 – 19 lat)
  • K, M 20 - (20 - 29 lat)
  • K, M 30 -  (30 - 39 lat)
  • K, M 40 -  (40 - 49 lat)
  • K, M 50 -  (powyżej 51 lat)

Dzieci i młodzież startować będą w trzech grupach wiekowych:

  • I - uczniowie szkół podstawowych klas 1-3 na dystansie 800 m - dziewczęta i chłopcy
  • II - uczniowie szkół podstawowych klas 4-6 na dystansie 800 m - dziewczęta i chłopcy
  • III - uczniowie gimnazjów oraz szkół podstawowych klas 7-8 na dystansie 2000 m - dziewczęta i chłopcy

Start zawodników do biegu w grupie otwartej odbywa się przy pomniku w Lesie Grabińskim skąd trasa biegu prowadzi lasem a potem polną drogą do drogi powiatowej w Lubatówce (około 1,5 km). Od Lubatówki do mety bieg odbywa się drogą asfaltową (około 6,5 km). Start do biegu gimnazjalistów odbywa się przy Krzyżu Walecznych, na który znajduje się na oczątku miejscowości Lubatowa.

Meta zawodów zlokalizowane jest przy pomniku wybudowanym ku czci pomordowanych w Lesie Grabińskim, jak i poległych w czasie II wojny światowej. Po każdym biegu zostaje złożony hołd pomordowanym i następuje uroczyste złożenie kwiatów pod pomnikiem.

 

Elektroniczna rejestracja  http://chronotex.pl/opis-zawodow/?id_zawodow=395

 

Regulamin zawodów

                    

„Zrealizowano przy pomocy środków finansowych Województwa Podkarpackiego”

 

 

Piąta Księga Jubileuszowa wsi Lubatowa powstała z inicjatywy Towarzystwa Miłośników Lubatowej w ramach projektu Patriotyzm dnia dzisiejszego, jako wyraz pamięci i tożsamości historycznej mieszkańców wsi Lubatowa”.

Projekt dofinansowany został w ramach dotacji z Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich (P FIO) przyznanej przez Narodowy Instytut Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego i był realizowany w 2018 i 2019 roku. Jesteśmy wdzięczni za danie nam takiej możliwości. 

Dla członków Towarzystwa Miłośników Lubatowej inspirujące jest odkrywanie co raz to nowych kart i tworzenie coraz to bardziej kompletnej historii Lubatowej. Kolejne pojawiające się fakty przybliżają nam z jednej strony przeszłość, ale z drugiej nasuwają ciągle nowe pytania, na które nie ma jednoznacznych odpowiedzi. To również intryguje i pobudza wyobraźnię oraz staje się motorem napędowym do dalszych poszukiwań i do angażowania nowych współautorów. W dobie zaawansowanej elektroniki takie zadanie jest o wiele łatwiejsze, niż jeszcze kilka lat wstecz. Dzięki temu też powstał jeden z podrozdziałów, w którym historie swoich przodków opowiadają dla nas ludzie zamieszkujący w Stanach Zjednoczonych i z którymi kontakt możliwy był wyłącznie dzięki współczesnym komunikatorom.

Niniejsza księga, podobnie jak poprzednia, ma charakter faktograficzno-wspomnieniowy i jej tematyka została zawarta w trzech rozdziałach. Dwa z nich zachowały tytuł i zawartość tematyczna taką samą jak w Księdze IV, tym samym stając się cyklicznymi. W pierwszym, odwoływaliśmy się do źródeł historycznych, do zachowanej dokumentacji i kartografii. Następny jest połączeniem faktów oraz wspomnień znalezionych w prywatnych pamiętnikach i albumach. Całość zamyka twórczość naszych lokalnych poetek.

W publikacji tej po raz pierwszy przekazujemy Czytelnikom przeżycia i wspomnienia, jak również zachowane dokumenty, którymi podzielili się z nami potomkowie lubatowian – emigrantów z przełomu XIX i XX wieku. Był to cel, jaki postawiliśmy sobie podczas tworzenia jednego z podrozdziałów poprzedniej księgi: „Tęsknota za ojczyzną”.

Rozdział I zatytułowany Z kart historii Lubatowej rozpoczyna artykuł, w którym autor dokonuje analizy i odkrywa nowe fakty w poszukiwaniu przodków i pierwszych domostw osady Lubatowa. Stawiając kolejne hipotezy i interpretacje, odsłania nowe obrazy Lubatowej sprzed wieków.

Tematyka dwóch kolejnych podrozdziałów dotyczy zabudowy naszej miejscowości. W jednym przedstawiamy informacje o dawnym drewnianym kościele, zaś w kolejnym – regionalną tradycję budownictwa. Tekst został wzbogacony przykładami zabudowy będącej wizją artystyczną architekta, opracowaną na podstawie analizy podkładów mapowych i badań nad zachowanymi najstarszymi budynkami Lubatowej. Autor zaprasza Czytelników w sentymentalną podróż ku wspomnieniom, przedstawiając przykłady istniejących drewnianych budynków dokumentujących formy tradycyjnych, drewnianych domów we wsi oraz wyraża swoją troskę o dalsze losy regionalnej architektury.

Następnie opisujemy Lubatowęw latach 1819-1851 w świetle Metryki Franciszkańskiej i Stałego Katastru. Zakres tematyczny obejmuje okres od 1820 roku do II połowy XIX wieku. W wydanej w 2017 roku Czwartej księdze jubileuszowej wsi Lubatowa znalazł się artykuł pt. Lubatowa w Metryce Józefińskiej w latach 1787-1789. Porównując opracowania, można zwrócić uwagę, jak na przestrzeni lat zmieniała się wieś, zwłaszcza pod względem struktury własnościowej, rozdrobnienia gruntów i gospodarstw. Dzięki mapom oraz szkicom polowym, które stanowią element Stałego Katastru, łatwiej można określić granice poszczególnych niw Lubatowej oraz umiejscowić gospodarstwa leżące na jej terenie.

Ciekawym tematem jest informacja o Polskiej Deklaracji o Podziwie i Przyjaźni dla Stanów Zjednoczonych. Gdy w 1926 roku Stany Zjednoczone świętowały 150. rocznicę uchwalenia Deklaracji Niepodległości, naród polski przekazał im szczególny prezent – Deklarację o Podziwie i Przyjaźni. Akcja objęła całą Polskę, bez Internetu, w powojennej biedzie. Pod życzeniami złożonymi Amerykanom podpisało się wówczas 5,5 miliona Polaków, czyli co szósty obywatel ówczesnej Rzeczypospolitej. Podpisy złożyli także uczniowie ze szkoły w Lubatowej.

Kolejne przedstawione fakty to wykaz osób, które zamieszkały w Lubatowej w wyniku przesiedleń. Większość z nich to mieszkańcy Huty Polańskiej, którzy na czas działań wojennych zostali przesiedleni przez Sowietów do naszej wioski. „Które rodziny pozostały u nas na stałe?” – To kolejne pytanie wymagające od nas znalezienia odpowiedzi.

Czas drugiej wojny światowej odcisnął na mieszkańcach Lubatowej bolesne piętno. Lista lubatowian represjonowanych w czasie wojennej zawieruchy to także pierwsza podjęta przez nas próba odtworzenia ich losów w latach 1939-1945. Wykaz jest niepełny i otwarty, a autor liczy na uwagi i sugestie czytelników celem sprecyzowania i uzupełnienia danych. Artykuł zawiera też wstrząsające informacje na temat lubatowian, którzy zmarli w Auschwitz i których karty śmierci zostały w większości sfałszowane przez hitlerowców.

W następnej kolejności przedstawiono materiał ukazujący historię Ochotniczej Straży Pożarnej w Lubatowej na fotografii. Zdjęcia upamiętniające ważne daty i wydarzenia w ponad stuletniej działalności OSP są niezwykle wymowne w swoim wyrazie.

Celem podrozdziału Sportowcy z Lubatowej jest zasygnalizowanie nowego dużego działu z życia naszej miejscowości. Na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat wielu młodych lubatowian, przeważnie w wieku szkolnym, angażowało się w różne dyscypliny sportu i, ku naszej dumie i chwale, osiągali i nadal osiągają sukcesy, nie tylko w skali kraju, ale też Europy i świata.

W przedostatnim artykule I rozdziału autor przekonuje nas, że lokalny patriotyzm w czasach współczesnych powinien być wyrażany uczestnictwem Polaków w kolejnych demokratycznych wyborach samorządowych i parlamentarnych. Przedstawia mieszkańców Lubatowej, którzy  w latach 1990-2018, to jest od chwili zmian ustrojowych do dnia dzisiejszego, walczyli o mandaty radnych i posłów. Zwraca naszą uwagę na fakt, że osoby wybrane do pełnienia określonych funkcji mają wpływ na kierunek i tempo rozwoju swojej miejscowości, dlatego warto głosować i wpierać swoich kandydatów. Mieszkańcy Lubatowej sumiennie wypełniają obywatelski obowiązek i frekwencją wyborczą plasują się w statystykach powyżej średniej krajowej.

Rozdział zamykają Niezapomniani lubatowianie – cykliczny artykuł będący kontynuacją z poprzednich ksiąg. Tym razem prezentujemy trzy postacie: Marii Turek – nauczycielki, działaczki społecznej, członkini Franciszkańskiego Zakonu Świeckich, Piotra Zająca – „Dziadka od Andersa” i Gabriela Zająca –sierżanta WP, który położył bardzo istotne zasługi na polu różnego rodzaju tajnych operacji realizowanych przez Polskie Siły Zbrojne na terytorium Wielkiej Brytanii.

Rozdział II zatytułowany Krople pamięci składa się z dwóch podrozdziałów, w których tradycyjnie już przedstawiamy wspomnienia mieszkańców naszej miejscowości, wzbogacone bezcennymi, unikalnymi fotografiami rodzinnymi. W pierwszym podrozdziale znajdziecie Państwo historie, które być może zapoczątkują nowy cykl artykułów do naszych kolejnych publikacji. Swoimi historiami zechcieli podzielić się z nami mieszkańcy Stanów Zjednoczonych, będący potomkami ludzi, którzy wyemigrowali z Lubatowej ponad 100 lat temu. Spotkaliśmy ich, kiedy przyjechali do Lubatowej poznać się ze swoją rodziną, szukać swoich korzeni. Okazuje się to być sprawą niełatwą, bo niektórzy z nich nie otrzymali w rodzinnym domu zbyt wielu wskazówek na temat krewnych w Polsce. Swoisty wstęp do ich wspomnień stanowi zamieszczona przez nas lista emigrantów do USA w latach 1897-1923 opracowana na podstawie amerykańskich danych Ellis Island i Ancestry. Zestawienie nie wyczerpuje całości zagadnienia emigracji z Lubatowej do USA. Wyjazdy zdarzały się także we wcześniejszym okresie, są jednak nie do wychwycenia na podstawie tych danych, do których mamy dostęp na dzień dzisiejszy.

W podrozdziale drugim głos oddajemy naszym starszym mieszkańcom:  pani Władysławie Jasłowskiej i panu Adamowi Zimie. Znamiennym jest, że zarówno pani Władysława,jak i pan Adam dysponują wspaniałą pamięcią i podzieliliby się jeszcze z nami nie jedną ciekawą historią ze swoich młodzieńczych lat.Jak mówi autorka artykułu: Zadziwiająca jest pamięć osób, które nagrywamy. Potrafią wrócić się do czasów młodości i relacjonować swoje historie. Często towarzyszy temu wspomnienie smaku danej potrawy, pieczonych placków, zapachu ziół. O tym, że dawniej wiele się opowiadało, świadczy to, że przytaczają wypowiedzi swoich rodziców i dziadków, i to wręcz z wnikliwą dokładnością. Opowieści wypełniały wieczorne spotkania. I to właśnie chcemy ocalić od zapomnienia, ten sposób życia, który w tamtej formie jest coraz bardziej nieuchwytny dla młodych pokoleń.

Publikację zamykamy poetyckim akcentem, przedstawiając Państwu dwie lokalne poetki. Obydwie panie mieszkają na stałe w  Lubatowej i są bardzo mocno związane z historią i tradycjami naszej ziemi. Warto dodać, że nazwiska jednej z nich darmo szukać, gdyż jest to jej pseudonim artystyczny.

 

Towarzystwo Miłośników Lubatowej

 

 

Szanowni Państwo!

Towarzystwo Miłośników Lubatowej serdecznie zaprasza wszystkich Mieszkańców i Rodaków do udziału w VI Zjeździe Lubatowian, który odbędzie się w dniu 15 czerwca 2019 roku w sali Domu Ludowego w Lubatowej.

Podczas zjazdu odbędą się wystąpienia okolicznościowe, wykłady, prezentacje, występy artystyczne. Będą także wypowiedzi przybyłych Rodaków o Lubatowej i czasach tu spędzonych.

Ważnym punktem Zjazdu będzie prezentacja V Księgi Jubileuszowej wsi Lubatowa.

 

Towarzystwo Miłośników Lubatowej prosi o przekazanie zaproszenia swoim rodzinom, znajomym. Wspólne spotkanie ze znajomymi będzie okazją do wspomnień i odnowienia znajomości. Wstęp wolny.

 

Program VI Zjazdu Lubatowian

1500 – Msza św. w Kościele Parafialnym w Lubatowej

1630 – Otwarcie VI Zjazdu Lubatowian – Dom Ludowy w Lubatowej

1645 – Blok kulturalno-artystyczny

  • powitanie gości,
  • widowisko artystyczne w wykonaniu uczniów,
  • prezentacja V Księgi Jubileuszowej wsi Lubatowa,
  • wystąpienia okolicznościowe,
  • wpisy do Księgi Pamiątkowej,
  • wystąpienia przybyłych Rodaków o Lubatowej i czasach tu spędzonych,
  • kącik książki i pamiątek,
  • poczęstunek.

 

Projekt  Patriotyzm dnia dzisiejszego, jako wyraz pamięci i tożsamości historycznej mieszkańców wsi Lubatowa” 

dofinansowany ze środków Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich

 

 

NASZE WIELKANOCNE TRADYCJE POLONIJNE W PENSYLWANII
Michael Jared Baransky
Bethlehem, Pansylwania.
(tłumaczyła Maria Parylak)

Moje najwcześniejsze wspomnienia wielkanocne pochodzą z 15 kwietnia 1979 roku, czyli około 40 lat temu. Mam też nowsze zdjęcia, m.in. zrobione ze strasznie wyglądającym zajączkiem wielkanocnym, ale tradycje, które do dziś zachowuję, dotyczące znaczenia Wielkanocy i obchodzenia jej przez nas jako Polonię amerykańską zostały wypracowane w tamtym okresie czasu. Było to kilka tygodni po tym, jak zmarł mój Dziadek Leo Urbański. Jako dziecko byłem bardzo świadomy żalu, przez który przechodziły moja Mama i Babcia. Myślę, że w jakiś sposób połączyłem to z tym, co działo się w kościele w okresie Wielkiego Postu i kończyło się radosną Wielkanocą. Przejście od żalu do radości. Życie wieczne. Khalil Gibran, libański poeta mówi: „Im głębiej smutek wyryje się w twojej istocie, tym więcej radości będziesz w stanie objąć”.
Pamiętam wyraźnie, że odwiedziliśmy moją Babcię, córkę Izydora, w Niedzielę Wielkanocną. Uroczystości wielkanocne obchodziliśmy wtedy w domu Cioci Carol (Karoliny). Moja Mama dała mi za zadanie niesienie i wręczenie Babci doniczki z kwitnącymi tulipanami. Czułem się przez to bardzo ważny i był to dla mnie sposób na zrobienie czegoś dla mojego Babci, bo tak naprawdę nie znałem żadnych odpowiednich słów, żeby się wyrazić w tym bardzo młodym wieku (niecałe 4 latka).
Nasze wielkanocne posiłki zawsze składały się z wielkanocnej zupy „Boarstz” (barszcz), którą robiła moja Ciocia Carol. Zawsze nazywaliśmy to „Boarstz”, ale później zdałem sobie sprawę, że można to nazywać również żurek. Odkryłem też, że istnieje wiele jego odmian. Odwiedzając Polskę w 2013 roku, odkryłem dodatkowo, że „wielkanocna zupa” była tam dostępna zawsze, nie tylko na Wielkanoc. Teraz mamy zupę wielkanocną w domu mojej Mamy, która do dziś przechowuje przepis napisany ręcznie przez moją Babcię i nadal zaczynamy przygotowywać zakwas i robić żurek tydzień przed Wielkanocą. Chociaż moje siostrzenice i siostrzeńcy początkowo nie chcieli tego próbować, w końcu przekonali się do tej zupy.
Inne polskie tradycje, które zachowywaliśmy, obejmowały dekorowanie baziami, zwykle w wazonie, co najwyraźniej jest bardzo powszechne w Polsce. Do kościoła chodziliśmy zawsze w Wielki Czwartek i Wielki Piątek. W Wielki Piątek mojej Matce do dziś udaje się wcześnie rano „dorwać” swoje dzieci i wnuki gdy śpimy z „Bożymi Rankami”. Myślę, że źle to wymawiamy, bo według Google tę tradycję nazywa się „Boże Rany”. Zasadniczo polega to na tym, że Mama „bije” nas gałązkami palmowymi, a czasami też zwiniętym czasopismem. W sobotę przed Wielkanocą zabieraliśmy kosz wielkanocny do kościoła, aby go poświęcić. W tym koszyku były chleb, szynka, masło jagnięce, kiełbasa, sól, chrzan, miód, jajka i czekoladowe/kokosowe jaja wielkanocne (to był nasz amerykański dodatek). Niedawno dodaliśmy butelkę wina i ozdobiliśmy ją gałązkami bukszpanu. W ciągu ostatnich kilku lat podróżujemy z Mamą i jej wnukami około godziny do prawdziwego Polskiego Kościoła mojej Matki w Dupont, PA, aby pobłogosławić kosz. Jest to ten sam kościół, który Izydor współorganizował i gdzie został pochowany. Ksiądz, który dziś tam posługuje pochodzi z Polski.
Dorastając w polskim kościele, śpiewaliśmy wiele pięknych polskich pieśni wielkanocnych, niektóre przetłumaczone na język angielski. Jako współczesny muzyk kościelny naprawdę czuję, że polskie pieśni wielkanocne są nieporównywalne pięknem z innymi pieśniami wielkanocnymi z jakiejkolwiek innej kultury. Może jestem po prostu stronniczy w stosunku do mojego dziedzictwa. Aktualnie pracuję jako dyrektor muzyczny w kościele protestanckim, ale nadal będę próbował „przemycić” polską piosenkę wielkanocną jako postludium. Rok temu mój nie-polski chór śpiewał „Wesel się ludu strapiony”, ale angielskie tłumaczenie. Podczas gdy młodsze pokolenia w mojej rodzinie nie mówią po polsku, moje siostrzenice i bratanek mogą śpiewać dość wiarygodnie w języku polskim „Złóżcie troski żałujący”. Warto też wspomnieć o ich polskiej wersji „Sto Lat” i „Pójdźmy wszyscy do stajenki”, oczywiście nie na Wielkanoc.
Poniedziałek wielkanocny – Dyngus! Na zewnątrz, na podwórku nic nie było robione tak, jak to widzę w niektórych szalonych polskich filmach na YouTube, ale moja Mama oblewała nas wodą podczas snu w łóżku, ku naszemu przerażeniu. Mój brat robi to ze swoimi dziećmi do dzisiaj (Dyngus i Boże Rany), ale teraz każdy rok jest inny… kto zdoła się obudzić pierwszy, ten „dorywa” innych.
Święta Bożego Narodzenia są na ogół „większymi” i bardziej komercyjnymi świętami dla większości Amerykanów, ale Wielkanoc dla polskiego Amerykanina jest prawdopodobnie znacznie większym i znaczącym świętem.

Wielkanocne pozdrowienia dla wszystkich w Lubatowej od Waszych przyjaciół i rodziny w Stanach Zjednoczonych!
EASTER GREETINGS TO EVERYONE IN LUBATOWA FROM YOUR FRIENDS AND FAMILY IN THE UNITED STATES!

Egg hunt - polowanie na jajka - zabawa polegająca na chowaniu przed dziećmi malowanych jajek (prawdziwych, sztucznych, czekoladowych), które one mają odszukać, żeby dostać nagrodę.